Dzisiaj jest Czwartek 23 Lutego 2012 roku

Menu: Dowcipy Złudzenia optyczne - rebusy

Dowcipy

==============================================================


- Janie, kiedy to ostatnio polowaliśmy na jelenia?
- Wczoraj, Jaśnie Panie.
- No widzisz! To dlaczego dziś na obiad znowu jest konina?
- Proszę wybaczyć, ale kucharz serwuje tylko to, co Jaśnie Pan raczy trafić!


Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na zamek, pytają:
- Czy pan mieszka w tym zamku?
- Tak.
- A czy tam nie ma żadnego straszydła?
- Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.


Hrabia czyta gazetę.
- Janie, czy tramwaje jeżdżą po dachach?
- No nie panie hrabio, tramwaje jeżdżą po szynach na ziemi.
- No to dlaczego tutaj napisali, że tramwaj zabił kominiarza?


==============================================================

 

- Dlaczego Kubica jeździ tak szybko?
- Bo chce zdążyć do mety zanim jego mechanicy popełnią kolejne błędy. 


- Kiedy Kubica będzie najszybszym kierowcą w F1?
- Jak przestaną dawać mu najwolniejszy bolid.


- Jaka jest różnica pomiędzy Kubicą a Heidfeldem?
- Heidfeld jeździ dzięki mechanikom a Kubica pomimo mechaników.

 

==============================================================

 


Przybiega Jasio na stacje benzynowa i krzyczy:
- Poproszę 10 litrów benzyny, ale szybko!
- A co pali się?
- Tak, moja szkoła, ale tak, jakby przygasa.

 

Stoi Jaś na ulicy i woła: - Znalazłem, znalazłem, znalazłem!
Podchodzi starszy pan i pyta Jasia: - Co znalazłeś?
- Da mi pan złotówkę, to panu powiem - odpowiada Jaś
Starszy pan daje mu złotówkę i pyta:
- No i co znalazłeś?
- Da pan jeszcze jedną, to panu powiem.
Starszy pan dał się namówić i Jaś dostał drugą złotówkę.
Pan go dopytuje:
- No i co znalazłeś??
- Znalazłem głupiego, co mi dał złotego!

 

Mama mówi do synka:
- Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem?
- A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina?
- Oczywiście, że nie.
- No widzisz. Kaziu też nie chce!

 

==============================================================

 

W nadmorskiej miejscowości letniskowej facet wchodzi do restauracji,
siada za stolikiem i zamawia rybę.
Gdy kelner podaje rachunek, facet mówi:
- Przyjechałem tutaj przed dwoma tygodniami i teraz żałuję,
  że już wtedy nie odwiedziłem tego lokalu!
- Miło mi to słyszeć, drogi panie.
- Wtedy ta ryba, którą mi pan podał, musiała być jeszcze
  świeża.




- Kelner, co macie do jedzenia?
- Polecam pieczeń huzarską!
- Nie jestem żaden huzar, żebym jadł pieczeń huzarską!
  Co jest jeszcze?
- Pieczeń baranią!
- Świetnie, poproszę!


 

==============================================================

 


Siedzi sobie szczur z chomikiem. Szczur narzeka:
- Nie ma sprawiedliwości na świecie...
Popatrz, ty masz futerko, ja mam futerko...
ty masz cztery łapki, ja mam cztery łapki...
ty masz ogonek, ja mam ogonek...
ja mam dwa sterczące ząbki z przodu i ty też...
a to ciebie wszyscy głaszczą i kochają,
a na mnie polują, sypią trutki i nasyłają koty...
- Bo ty szczurku, masz public relations do niczego.



Kubuś mówi do prosiaczka:
- Wiem co się z Tobą stanie, gdy dorośniesz.
- A co czytałeś mój horoskop?
- Nie, książkę kucharską...



Zima, legowisko niedźwiedzi. Mały miś budzi starego siwego niedźwiedzia:
- Dziadku, dziadku! Nie mogę zasnąć! Opowiedz mi bajkę!
- Śpij... - Mruczy dziadek miś - Nie czas na bajki.
- To pokaż chociaż teatrzyk!
- No dobrze - Mówi dziadek i sięga za konar.
Wyciąga stamtąd dwie ludzkie czaszki wkłada w nie łapy i
wyciągając je przed siebie mówi:
- Docencie Malinowski. Co tak hałasuje w zaroślach?
- Eee to pewnie świstaki panie profesorze...

 

=============================================================

 


W parku na ławce siedzi Felek, a obok niego siedzi kobieta w ciąży.
W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę:
- Co tam pani ma?
- Dzidziusia.
- A kocha je pani?
- Oczywiście.
- To dlaczego je pani zjadła?



Pani zadała temat wypracowania: "Kim będziesz jak dorośniesz".
Paweł napisał w wypracowaniu:
"Najpierw będę lekarzem, bo tak chce tata. Potem zostanę prawnikiem, jak chce mama.
A na końcu zostanę kominiarzem, bo mi się też coś od życia należy..."

 


Tatusiu, jak byłeś mały, to też dostawałeś od swojego taty lanie?
- No pewnie!
- A dziadek od swojego taty?
- Oczywiście!
- A pradziadek?
- Też! Ale dlaczego pytasz?
- Bo chciałbym się w końcu dowiedzieć, kto zaczął...

 

==============================================================

 

Kobieta na łożu śmierci dyktuje testament:
- Proszę, aby moje zwłoki poddano kremacji,
a prochy rozsypano na parkingu restauracji Mc Donalds...
- Dlaczego?! - dziwi się notariusz.
- Chcę mieć pewność,
że co niedziela dzieci będą odwiedzały moje miejsce wiecznego spoczynku.



Na lekcji religii:
- Kto z was, chciałby iść o nieba?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce do góry.
Tylko Romek siedzi bez ruchu.
- A ty, mój chłopcze - pyta ksiądz -
nie chcesz iść do nieba?
- Chcę i to bardzo, ale obiecałem tacie,
że po lekcjach szybko wrócę do domu!



Ojciec chciał oglądać mecz w TV,
ale mu małe dziecko za bardzo przeszkadzało,
więc zaprowadził je do jego pokoju,
włączył adapter(taki jeszcze na czarne płyty),
założył mu słuchawki na uszy i "puścił" bajkę.
Po jakimś czasie słyszy dziwne odgłosy dobiegające z pokoju malca:
"BUM BUM BUM ..."
Ale że mu się ruszyć nie chciało, więc oglądał mecz dalej.
Po jakimś czasie znowu słyszy coraz głośniejsze:
"BUM BUM BUM ...."
Więc postanowił jednak sprawdzić co się tam wyprawia.
Otwiera drzwi i widzi malucha ze słuchawkami na uszach, walącego głową w ścianę i powtarzającego ciągle :
- Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! ......
Ojciec zdejmuje mu słuchawki, zakłada je na uszy a tam:
Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...



 

 

 



 




Odwiedziło nas:
...
gości